Być może całe życie przyglądamy się rozgrywce, która w gruncie rzeczy ma zupełnie inne znaczenie niż by się wydawało? Niczym wcielenia kolejnych marionetek kierowanych dłońmi bogów. Dostajemy nieco wolnej woli, a daleko stąd - choć może właściwie tuż obok - oni zakładają się o nasze dalsze losy. Obserwowanie życia to marna rozrywka, ale lepsza taka niż żadna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz